Jeszcze kilka lat temu ETF REIT były dla wielu inwestorów prostą odpowiedzią na pytanie, jak inwestować w nieruchomości bez kupowania mieszkań czy lokali komercyjnych. Regularne dywidendy, dywersyfikacja i niska bariera wejścia brzmiały jak inwestycyjny ideał. Dziś jednak, przy wysokich stopach procentowych i problemach części rynku nieruchomości, coraz częściej pojawia się pytanie: czy ETF na nieruchomości REIT nadal mają sens w portfelu? Czytaj dalej, aby się tego dowiedzieć.
ETF REIT a stopy procentowe – dlaczego to takie ważne?
ETF REIT skupiają fundusze REIT, czyli spółki inwestujące w nieruchomości i wypłacające większość zysków w formie dywidend. Sam termin REIT (Real Estate Investment Trust) oznacza fundusz inwestycyjny, którego głównym zadaniem jest posiadanie i zarządzanie nieruchomościami, a jego zyski są w dużej części przekazywane inwestorom.
Problem w tym, że fundusze REIT są mocno uzależnione od kosztu finansowania. Wysokie stopy procentowe oznaczają droższe kredyty, niższą rentowność projektów i presję na ceny nieruchomości. To jeden z powodów, dla których ETF REIT w ostatnich latach notowały słabsze wyniki niż szeroki rynek akcji czy ETF dywidendowe oparte na innych sektorach.
ETF nieruchomości a zmiany na rynku komercyjnym i mieszkaniowym
Rynek nieruchomości nie jest jednorodny i ETF nieruchomościowe dobrze to pokazują. Część funduszy REIT mocno ucierpiała na problemach biur czy centrów handlowych, zwłaszcza po upowszechnieniu pracy zdalnej. Z drugiej strony segment mieszkań na wynajem, magazynów logistycznych czy nieruchomości pod centra danych radzi sobie znacznie lepiej. Inwestowanie w nieruchomości ETF pozwala więc rozłożyć ryzyko na wiele typów aktywów, choć nie eliminuje go całkowicie.
Fundusze REIT jako źródło dywidendy – nadal atrakcyjne?
Wielu inwestorów wybiera fundusze REIT głównie ze względu na dochód pasywny. Historycznie ETF REIT były postrzegane jako ETF dywidendowe, które oferują wyższe wypłaty niż przeciętny indeks akcji. Trzeba jednak pamiętać, że przy wysokich stopach procentowych konkurencją stają się obligacje czy lokaty. To sprawia, że dywidenda z ETF REIT musi rekompensować wyższe ryzyko wahań cen jednostek.
W praktyce ETF na nieruchomości nadal mogą pełnić określoną rolę w portfelu, jeśli:
-
traktujesz je jako element dywersyfikacji, a nie główną inwestycję,
-
akceptujesz zmienność cen w zamian za potencjalny dochód,
-
wybierasz ETF REIT o szerokiej ekspozycji, a nie skupione na jednym segmencie rynku.
Inwestowanie w nieruchomości ETF – dla kogo to dobre rozwiązanie?
Inwestowanie w nieruchomości ETF to opcja dla osób, które nie chcą lub nie mogą angażować dużego kapitału w fizyczne nieruchomości. ETF REIT dają dostęp do globalnego rynku, płynność i prostotę rozliczeń. Dla inwestora-laika to często łatwiejszy start niż samodzielny zakup mieszkania na wynajem. Warto jednak pamiętać, że ETF nieruchomości zachowują się rynkowo jak akcje – potrafią mocno reagować na zmiany stóp, sentyment inwestorów i sytuację gospodarczą.
Na polskim rynku dostęp do ETF REIT i innych ETF dywidendowych oferują m.in. domy maklerskie, takie jak OANDA TMS Brokers. Umożliwiają one handel zagranicznymi ETF oraz innymi instrumentami w ramach jednego rachunku. To rozwiązanie wygodne dla osób, które chcą samodzielnie budować zdywersyfikowany portfel, także o ekspozycję na nieruchomości.
ETF REIT nie straciły całkowicie sensu, ale przestały być „pewniakiem” do każdego portfela. Dziś to narzędzie, które wymaga świadomego podejścia i zrozumienia ryzyka. Jeśli traktujesz je jako dodatek dywersyfikacyjny i potencjalne źródło dochodu, ETF na nieruchomości nadal mogą spełniać swoją rolę.
Artykuł sponsorowany
Inwestowanie wiąże się z ryzykiem.